Categories
Moje wiersze

taniec zmysłów.

Taniec zmysłów
Otuliła go myślą płomienną,
odpowiedział żarliwym spojrzeniem,
rozpoczęli cud podróż podniebną
tańcem zmysłów z nieziemskim wprost drżeniem.

Dłonie lekko muskały ramiona,
aksamitem, bo bały się spłoszyć,
odpływała gdzieś rozanielona,
wciąż piękniała w tym blasku rozkoszy.

Płatek róży zapachniał finezją,
tak zapraszał cudownie do tańca,
w namiętności z przepiękną poezją,
noc zagrała ich zmysłom rytm walca.

Gdzieś nad ranem przyjemnie zmęczeni,
utuleni w ramionach czułości,
zasypiali wśród spełnień strumieni,
rozpaleni promieniem miłości.

Categories
Moje wiersze

Mój sen

Mój sen.

Miałam ja sen o sobie samej,
O planowaniu mego istnienia
Na sali do tąd mi nieznanej,
Powstawał plan mego stracenia.
Po obu stronach wielkiej sali
Stali przywódcy tego wszechświata
Po prawej Bóg w rażącej bieli
Po lewej Diabeł w czarnych szatach.
Na samym środku sąd najwyższy
Od niego wszystko tu zależy
Kim też zostanie człowiek przyszły
I co się będzie mu należeć.
Ławnicy siedzą czarno-biali
Wysłańcy piekła i Niebiosów
Będą tu dziś decydowali
O przyszłych sprawach mego losu.
Jest oskarżyciel i obrońca
W teczkach me życie jest poprzednie
Bogactwo w życiu ma i słońce
Ten co żył skromnie albo biednie.
Kto był bezdomny i żył w smutku
Dostanie pałac i przyjaciół
Ten kto zaś chwalił się dobytkiem
Wszystko to w nowym życiu straci
Ot sprawiedliwość, święta racja
Co zatem dać mnie, jak podzielić?
Co będzie po reinkarnacji
I co się w nowym życiu zmieni?
Do piekła z nią! -Krzyknął ktoś z ławy,
-Zbyt dużo grzechów, kłamstw za wiele!
-Dajmy jej szansę na poprawę!
Głos zabrał jakiś głos Anieli
Sąd w końcu poszedł na naradę
wrócił po jakichś dwóch godzinach
Wsłuchana w werdykt z twarzą bladą
I dość niepewną smutną miną.
Sąd wziął tu wszystkie za i przeciw
Wszystko spisane na tej liście
Nadzieja nad nią niech zaświeci
I skazujemy ją na czyściec.
Czyściec rzecz jasna jest na ziemi
Powrócisz tam już w innej skórze
Szansa na twoje odkupienie
Będzie na ziemi dosyć duża.
Masz do wyboru trzy zwierzęta
Na ludzkie ciało nie ma szansy
Możesz już spośród nich wybierać
Psa, wielbłąda lub szympansa.
Tu ciężki orzech do zgryzienia
Mogę być psem, mieć długie uszy
Albo wielbłądem na pustyni
Czy też szympansem w jakimś buszu.
I nagle słyszę głos mej matki :
-Wstawaj już z łóżka, dość już spania
Na stole w kuchni masz kanapki
Wypij herbatę do śniadania.
Ach jak to dobrze, że ja śniłam,
Pies mój polizał mnie po ręce
Już prawie kojec z nim dzieliłam
Zatem nie będę grzeszyć więcej.

Categories
Moje wiersze

Na dobranoc

Na dobranoc.

Już gwiazdki złote świecą na niebie
i świat się do snu układa,
ja pragnę mocno przytulić Ciebie,
gdy noc głemboka zapada.

Chcę Cię ukoić słowem i gestem,
być blisko, tuż obok Ciebie,
byś wiedział o tym, że z Tobą jestem,
byś wiedział, że mamy siebie.

Pragnę dać Tobie wiele miłości,
dać moje serce – to wszystko,
dać chwile szczęścia i moc radości,
byś wiedział,
że jestem blisko.

Categories
Moje wiersze

Dla ciebie mamo

Dla Ciebie mamo.

dla ciebie mamo namalowałam słońce.
podarowałam tobie jasne i świecące.
zawieszę je na ścianie obok łóżka twego,
byś oczy swe cieszyła pięknym blaskiem jego.

dla ciebie mamo narysowałam kwiaty.
bukiet mój kolorowy, ogromny, bogaty.
będzie pachniał dla ciebie pięknym majem, wiosną,
postawię je w wazonie –
zobaczysz jak rosną.

dla ciebie mamo lśnią gwiazdy na niebie,
które narysowałam z miłości do ciebie.
ułożę je wkoło słońca, by dekorowały,
a nocą oczom twoim zasnąć pomagały.

dziś dla ciebie mamo dałam coś od siebie.
prezent nieco piękniejszy, niż gwiazdy na niebie.
prezent nieco piękniejszy, niż kwiaty i słońce, –
bo to moje serce ciebie kochające.

Categories
Moje wiersze

Warszawska wiosna

Przypłynęła Powiślem po Wiśle.
Zaiskrzyła radością w Radości.
Szare bruki przetarła na Mysiej,
aż Muranów zzieleniał z zazdrości.
Posprzątała po zimie na Bródnie.
Odkurzyła wiewiórki w Łazienkach.
Zygmuntowi umyła kolumnę.
Biust uniosła warszawskiej syrence.
Krokusami zakwitła na halach.
Na Koszykach, Mirowskiej, Różycu.
Przywróciła Ochotę krasnalom
ogrodowym i parkom księżyce.
Rozbieliły się kwieciem Bielany.
Forsycjami zapłonął Mokotów.
Psy ze szczęścia olały kasztany
wyszczerzając się wdzięcznie do kotów.
Teraz pewnie już jest w Białołęce.
Tak przynajmniej jaskółki doniosły.
Na spotkanie wybiegnę jej sercem.
Też nie może doczekać się wiosny.

Categories
Moje wiersze

Cztery pory roku.

Cztery pory roku.
Zrobiło się chłodniej
ale nie od wiatru,
który to z dnia na dzień
coraz mocniej wieje,
zrobiło się chłodniej
bo ciebie zabrakło,
zły los ciebie zabrał
i się ze mnie śmieje.
A jesień jak jesień
przecież kiedyś minie
nić babiego lata
zamyka mi oczy,
potem się obudzę
w białej, srogiej zimie,
serce pęknie w piersi
i się w przepaść stoczy.
Gdyby potem wiosna
(nie jak w zeszłym roku)
ogrzać mnie zechciała
swym pierwszym promieniem,
toby potem latem
wyschła już łza w oku,
ty byś był mnie blisko,
a ja blisko ciebie.

Categories
Moje wiersze

Do matki

Do matki
Przyniosę Ci niebo utkane chabrami,
makami przeplotę tęczę szczerozłotą,
słowiki zaproszę zadźwięczą majami,
będzie uczta wielka pod słońca kapotą.
Nazbieram konwalii w bukiecik ułożę,
a z mleczy żółtawych uplotę Ci wianek,
będziemy się cieszyć jak spienione morze,
gdy w srebrzystych włosach zakwitnie rumianek.
Pójdziemy do lasu szukać wonnych kwiatów
posiedzimy sobie pod starym modrzewiem,
może zobaczymy ptaki z innych światów…
A może Mateńko, usłyszymy, siebie.

Categories
Moje wiersze

Gdybyś kiedyś.

Gdybyś kiedyś.
Gdybyś kiedyś zapomniał, dokąd zmierzasz i po co,
wyszedł z domu bez słowa i nigdy nie wrócił,
będę kotem, co nie wie, co ma zrobić ze sobą,
lub psiakiem przerażonym, co go pan porzucił.
Zwilżając łzami oczy, kiedy nikt nie słyszy,
zrzucając burzę włosów, z nich warkocze plotąc,
gdy nic nie będzie w stanie zmącić mojej ciszy,
myśleć będę o Tobie, przeżarta tęsknotą.
Z krwi mojego serca zrodzisz się na nowo,
lecząc moje serce i duszę nikczemną,
jeśli wierzyć mam dawnym, niespełnionym słowom,
gdy mi obiecywałeś, że zostaniesz ze mną.

Categories
Moje wiersze

Bukiet róż

Bukiet róż
Wybrałam dla Ciebie najpiękniejsze kwiaty
Jakie mogłam znaleźć w kwiaciarni za rogiem
Ot tak, bez szczególnej w kalendarzu daty
Musiałam je kupić, chociaż były drogie!
Wybrałam dla Ciebie kwiaty jak marzenie
Zjawiskowo piękny bukiet białych róż!
Wdzięczna, że się stałeś moim dopełnieniem
Bezpieczną przystanią wśród życiowych burz
Wybrałam Ci kwiaty w dowód mej miłości
Co jest jak i one niewinna i czysta!
Niech ubarwią dni Ci szarej codzienności
Gdy za oknem jesień deszczowa i mglista…

Categories
Moje wiersze

Ciebie nie ma.

Ciebie nie ma.
ciebie nie ma powtarzał samotny na globie
ciebie nie ma szeptała i nigdy nie było
i tym cichym wołaniem zmyślili się sobie
pod zimnymi gwiazdami wymyślając miłość
ciebie nie ma szeptała i nigdy nie było
moja kroplo płynąca do źródła strumieniem
na tej ziemi spóźnioną wymyślając miłość
odnajdę cię na nowo kiedy zgasną cienie
mała kroplo płynąca wczorajszym strumieniem
odpowiadał modlitwą szukając jej wszędzie
odnajdę cię uśpioną gdy pogasną cienie
moja miłość cię zbudzi kiedy mnie nie będzie
odpowiadał modlitwą szukając jej wszędzie
ciebie nie ma szeptała z dalekiej otchłani
moja miłość cię zbudzi kiedy nas nie będzie
tęsknota odbijała echem zaszeptanie
ciebie nie ma szeptała z dalekiej otchłani
ciebie nie ma powtarzał samotny na globie
tęsknota odbijała echem zaszeptanie
i miłości spragnieni zmyślili się sobie

EltenLink